Egg Make-Up w opakowaniu.
Jajeczko ma kolor fioletowy, dotyku jest miłe, ma dużo takich "porów". Jak jest suche jest dość małe, troszkę ciężkie, ma bardzo miły w dotyku materiał. Szybko dość pije wodę i powiększa się, parę razy pod strumieniem, moczę je i mocno wyciskam, chwila moment i jest już gotowe do działania.Podczas wyciskania wody pod strumieniem z "porów" wychodziły bąbelki. Nie pije dużo podkładu, bym nawet powiedziała, że prawie wcale, jak je myłam to podkład z niej nie wylatywał. Myłam je mydłem BIAŁY JELEŃ.
Jajeczko przed namoczeniem.
Jajeczko po namoczeniu.
Po nałożeniu podkładu jajeczkiem, podkład ładniej wyglądał, był zlany ze skórą, tak jakby go na twarzy nie było i trzymał się o wiele dłużej niż nałożony palcami.
Myślę, że każdy kto się zastanawia jak nakłada się podkład Beaty Blenderem może sobie kupić właśnie te jajeczko, w końcu 20zł to nie 80zł i na wypróbowanie można sobie na nie pozwolić, przynajmniej jak efekt się nie spodoba nie będzie się żałować tak bardzo. Ja ze szczerego serca polecam ten produkt.








